Królowa Elżbieta II była znana z wielu rzeczy – majestatycznego wyglądu, nieprzerwanej pracy na rzecz monarchii, a także ze swojej miłości do psów. W szczególności chodzi tu o jej ukochane corgi, które były nieodłącznymi towarzyszami jej życia przez wiele lat. W artykule przyjrzymy się, jak te małe, ale niezwykle energiczne psy stały się symbolem jej panowania oraz jaką rolę odgrywały w codziennym życiu królowej.
Historia królów i psów: Jak to się zaczęło?
Miłość Królowej Elżbiety do psów zaczęła się, gdy była jeszcze małą dziewczynką. W 1933 roku rodzina królewska przyjęła pierwszego psa rasy corgi o imieniu Dookie. Jednak prawdziwa miłość do tej rasy rozwinęła się w 1944 roku, kiedy to ojciec Królowej, Król Jerzy VI, przywiózł do pałacu psa o imieniu Jane, który miał zaledwie kilka miesięcy.
To właśnie Jane stała się pierwszym corgi, który na stałe zagościł w królewskim pałacu. Jane i jej potomkowie byli niezastąpionymi towarzyszami Elżbiety przez wiele lat. Posiadanie psów tej rasy stało się dla niej tradycją i nieodłącznym elementem życia codziennego.
Rasa corgi nie była przypadkowym wyborem – te małe, energiczne psy o długich ciałach i krótkich nogach były idealnymi towarzyszami dla Królowej. Wielką zaletą corgi była ich radość i wierność, co sprawiało, że Królowa czuła się z nimi wyjątkowo. Nic dziwnego, że czworonogi stały się jej wiernymi towarzyszami przez kilka dekad!
Życie z corgi: Królewskie towarzystwo na co dzień
Nie ma wątpliwości, że psy rasy corgi stały się niemal legendą. Ich wizerunki można znaleźć na wielu zdjęciach Królowej Elżbiety, a same psy często towarzyszyły jej w publicznych wydarzeniach. Corgi, zwłaszcza w pierwszych latach jej panowania, były obecne niemal wszędzie – od królewskich ogrodów po oficjalne ceremonie. Pies w takim otoczeniu? Oczywiście!
Królowa Elżbieta miała okazję poznać życie psów corgi nie tylko od strony królewskiego salonu, ale również z bliska – zabierała je na spacery po pałacowych ogrodach, a także bawiła się z nimi, co czyniło jej życie bardziej ludzkim, a zarazem ciepłym. Pies to przecież nie tylko lojalny towarzysz, ale także doskonały sposób na odreagowanie od ciężaru władzy.
Corgi królowej były nie tylko doskonałymi kompanami, ale także jej „psim” ambasadorem. Ich popularność była tak ogromna, że zaczęły pojawiać się w filmach, książkach, a także komiksach. Zresztą, kto nie zna tej charakterystycznej sylwetki z krótkimi nóżkami i radosnym spojrzeniem? To właśnie psy Królowej Elżbiety są uważane za symbol jej osobowości – klasyczne, ale pełne energii i wdzięku.
Corgi w liczbach: Ile psów miała Królowa Elżbieta?
Królowa Elżbieta II była właścicielką aż 30 psów rasy corgi w ciągu swojego życia. Oczywiście, nie wszystkie z nich miały okazję doczekać się jej panowania, ale nie można zapominać o całej serii tych wyjątkowych czworonogów, które przychodziły na świat w królewskim pałacu.
Najbardziej znane z nich to Wessex, który był jednym z najstarszych psów Królowej i żył przez 15 lat, oraz Whisky, który również zyskał dużą popularność. Niestety, z biegiem lat, niektóre z tych psów odeszły, ale ich potomkowie byli równie ukochani przez Elżbietę II.
Chociaż Królowa miała wiele psów, to warto zaznaczyć, że w ostatnich latach życia Elżbieta miała już tylko jednego psa rasy corgi, a był to pupilek o imieniu Whisper. Corgi były nie tylko źródłem radości, ale także prawdziwym symbolem rodziny królewskiej i ich wyjątkowego związku z tradycją brytyjską.
Dlaczego corgi stały się symbolem Królowej Elżbiety?
Wielu z nas zna Królową Elżbietę właśnie dzięki jej corgi, które stały się jej rozpoznawalnym znakiem. Czworonogi te nie tylko towarzyszyły jej w życiu prywatnym, ale także stały się częścią jej oficjalnego wizerunku. Corgi były wykorzystywane w wielu materiałach promujących królową, od zdjęć po filmy animowane. Nie da się ukryć, że dla wielu osób te psy są równie istotnym symbolem monarchii, jak sama Królowa.
Można śmiało powiedzieć, że corgi były nie tylko zwierzętami, ale wręcz współczesnymi „członkami rodziny królewskiej”, którzy dzielili z Elżbietą jej pasje i obowiązki. Ich obecność w królewskich ogrodach i pałacach była tak naturalna, że praktycznie każdy kto widział zdjęcia Królowej, mógł zauważyć te uroczyste, ale pełne życia psy, które były zawsze w jej pobliżu.
Wizerunek Królowej Elżbiety z psem na ręku to jedno z najbardziej rozpoznawalnych ujęć w historii monarchii. Posiadanie corgi stało się nie tylko tradycją, ale i sposobem na podkreślenie, jak wiele cech łączy Królową z jej ukochanymi psami – lojalność, elegancję i bezgraniczną miłość do tradycji.
